Przejdź do treści

dreszcze nasze u warg się spotkały

Miłosne
Dreszcze nasze u warg się spotkały. Powieki Zwarły się, by nie widzieć nic oprócz rozkoszy. Co po ciemku zrodzona śni pożar daleki Sadów, gdzie ptak śpiewając ognia się nie płoszy. Nie domknąłem twej wrótni, upuściłem róże W twym progu - i zaledwo w snów i pieszczot przerwie Widzę je wraz z mieczami aniołów w lazurze. Z których żaden od ust mię twoich nie oderwie! A czas nastał. Idąca do lasu przez drogę. Śmierć mię woła. Na próżno! umrzeć już nie mogę!... Razem z tobą w rozkoszy i kwiatach zaryty Choćby nade mną nagła wyrosła mogiła, Skrawka ziemi, gdzie miłość do snu mnie złożyła. Nie opuszczę, by odejść w nieznane błękity! Nie zamienię snu mego na sen wiekuisty. Bogom zeszłym do jaru - tam gdzie moja chata - Nie oddam łąk ścielących swój dywan kwiecisty Dla ciał dwojga, co uszły potęgom wszechświata! A czas nastał. Wpatrzona w chmur naokół trwogę, Śmierć mnie woła. Na próżno! umrzeć już nie mogę! Słońce na duchy nasze dla nieba zbyteczne. A dzielące z kwiatami swój czar i przewinę. Gdzie cień chabrów miłości wskazuje godzinę. Dłonie nasze splecione w szczęścia niepodzielność U stóp brzozy przygodnej - wobec szumów łąki - Skruszyły w swym uścisku wzajemną śmiertelność I nie masz dla nich czasu, i nie masz rozłąki! A czas nastał. Wiodąca wzwyż duchów załogę. Śmierć mnie woła. Na próżno! Umrzeć już nie mogę.
61 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie