Przejdź do treści

jak liść jesienny...

Smutne
niby pnę się w górę, a jakby spadam w dół jak liść jesienny, powoli gubię wszystko, na czym mi zależy, może Słońce mnie otuli, wyciągnie swoją dłoń, ponieważ Słońcem tym jest ukochany, utracony niegdyś w czasie lat dziecięcych... może przyjdzie po cichu tak jak ogień czy woda, może otrze łzy gorzkie kapiące z chorego oka, zmiesza się następnie z kropelką krwi i powiedzie w nieznane noce i dni...
69 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ZłoCień 13 lat temu
pięknie, smutno, bogato
PCP Go 13 lat temu
ładnie ładnie, więcej takiej liryki poproszę :)
Beatrice 13 lat temu
niby pnę się w górę, a jakby spadam w dół jak liść jesienny - tak trzymaj Renato, lubię takie klimaty, pozdrawiam :-)
K
kaja-maja 13 lat temu
pięknie,to że szczytu się sięnęło i spada po woli jak liść,zawsze wie że narodzi się na nanowo,milość niespełniona zawsze daje o sobie znak,z czasem zawsze spełniają się marzenia w:)

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie