Przejdź do treści

nauczycielu...

Od siebie
Do Ciebie przychodzę po latach całych, aby wyprosić byś nauczył mnie miłości, jakiej nie znał świat i życia takiego, by niczego nigdy nie było brak... Nauczycielu,powiedz gdzieś jest? Cóż mam uczynić, byś okazał dobrej woli gest? Mądra istoto, którą serce pokochać najmocniej kazało, a następnie w otchłań samotności wrzuciło z dala od Ciebie i marzeń ubranych w róże, różane sny pojawiające się ciemną nocą każdego dnia...
58 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie