zawsze byłeś...

byłeś blisko,
a jednak Ciebie
nie było

kochałeś,
lecz to nie była
wtedy miłość

czuliśmy zapach
ekspresji,
na ziemi twardo stojąc

tańczyliśmy razem
tak mocno wtuleni
z glowami
pośród gwiazd,
błękitu nieba
bladych chmur

wciąż jestem przy Tobie,
przynajmniej w snach,
może kiedyś zrozumiesz,
może kiedyś wybaczysz,
że choć tak skrzywdziłam,
już wtedy chciałam z Tobą być...

może kiedyś otrę
z oczu gorzkie łzy,
może kiedyś
w moim życiu
na nowo pojawisz się
właśnie Ty

może obrócimy wszystko
w żart-to co było złe,
niechciane bardzo tak,
wierząc bezwzględnie,
że miłość jest prawdziwa,

ona nigdy nie umiera,
ale dojrzewa
i rozkwita niczym
najpiękniejszy kwiat,
coś niezwykłego
na nowo się rodzi,
chociaż jeszcze
tylko nas dwoje

czy to przepadnie?
to zależy od Ciebie...

*DLA PI.....G...:-)))))))
4 0
1 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

10 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie