Przejdź do treści
Czytanie

nadwrażliwość okiełznana

świat mógł jak dzban słodką wodą napełnić się halucynacjami ale czy świat chciał? tłok na ulicach za mały, zimy za lekkie, wiosny za ciepłe. potem ciężkie sny, pot, zła krew i ręce mniej spokojne. szło to po cichu i z hukiem ogromnym, długim jak stąd do myślę, że przedwcześnie wróciłeś do ziemi. położyłeś się w grobie, który wołał, całkiem już wył: bądź dzikim zwierzęciem, ale na uwięzi. wszystko starło się z szyb źrenic, uniósł się pył twoich światów rozbitych i tylko ty nie tańczysz, ale czy nie tańczysz? nic ponad czucie i deszcze jońskie. gdy wrzące strumyki na plecach, na wargach, gdy dotykają, ponad jesienią czteromiesięczną, tęsknota kołuje i nie chce kołować.
88 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 14 lat temu
wiersz jak twój awatar niepokojący
artpla 14 lat temu
czy aby na pewno okiełznana? gdy tęsknota kołuje i nie chce kołować?

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie