Przejdź do treści
Czytanie

Spojrzenia

O życiu
Czuje na sobie ogromny ciężar i ulegam mu w całości. Mógłbym spróbować uciec, ale po co. Przecież te łaknące atencji ślepia w końcu mnie znajdą, bo znają cały świat materialny. A w emocjonalnych kryjówkach, nie ma już dla mnie miejsca. Uginam się pod naporem ich spojrzeń i wpadam w wir nieskończoności spłodzony przez wstyd. Nie istnieje tak mądre światło, które pomoże mi stąd uciec, a zniewolonego dźwięku potomkowie nie odważą się spojrzeć w tę stronę. Dlatego jestem skazany na łaskę najgorszej z emocji. Po całym procesie, gdy jestem już wolny i lżejszy o kolejny kawałek mej duszy, wracam do betonowego lasu, by znowu się błąkać, i fałszywego odbicia słuchać życiowych narracji. Tylko tak mogę uciec przed wciąż łaknącymi ślepiami, i starać się zagłodzić ich właścicieli przeklętych.
124 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie