Przejdź do treści
Czytanie

Pożegnanie

Smutne
Jeszcze wczoraj ich trele Wprawiały w drżenie moje żyły Lekkie jak puch śpiewy Unosiły moje serce ku górze. Lubiłam siadać rano i z uśmiechem Wsłuchiwać się w melodie natury W ich zadziorne piski i ćwierkanie Kiedy ganiały się jak dzieci Szukam ich teraz wszędzie Wyglądam szpitalnym oknem Od szarówki świtu po brudny zmierzch Z niepokojem patrzę przez zmatowiałe szyby. Dziś nie słyszę żadnego Moje serce bije równo i powolnie Żadna melodia nie przyspiesza mi pulsu Nie ma już ptaków we mnie.
95 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

32 online · Artur83

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie