Przejdź do treści

Kobieta zraniona

O śmierci
Ogarnia mnie wściekłość fala nadciąga i rozlewa się we mnie w jednej chwili nie zauważam jej od razu rozpoznaję po kamiennym spokoju żelaznym opanowaniu ledwo słyszalnym syknięciu przy "s" i nade wszystko uprzejmym uśmiechu. Moja wściekłość jest zimna, lodowata zabijam bez jednego drgnięcia rzęsy z lekką dozą przyjemności ...ale nie ma co opowiadać, uciekaj jak możesz najprędzej! zanim podejdę do ciebie z uśmiechem na ustach i nożem w dłoni... Przebiję ci serce druga ręką głaszcząc cię po włosach a potem przekręcę nóż żeby mieć pewność że poczułeś mój ból i że już nie wstaniesz ostrzegam! lecz ty upadasz zsuwając się z noża masz takie zdziwione spojrzenie... i ja mam takie samo. Dlaczego choć zawsze ostrzegam, jeszcze nikt nie uciekał?
31 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ogród 13 lat temu
dziabiesz nożem kobiety: puch marny? jak tak możesz!
takietam 13 lat temu
mam zdziwione spojrzenie

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie