Przejdź do treści

Psychodelia

• Katastroficzne
Psychodeliczny jest dziś świat Gazety piszą o wielkiej apokalipsie Ludzie walczą o odrobinę świadomości, błądząc jak niewidome psy. Sam czuję się jak ślepy przed fajerwerkami na nowy rok. Otwieram drzwi i spodziewam się ujrzeć własne, martwe ciało. Światła pogasły nawet w kościele, strony książek są puste, ludziom skończyły się papierosy, Sny wywróciły się na lewą stronę. A może to już przedsionek piekła, zdejmę w pośpiechu buty i rzucę się na twarz wprost w ramiona czarnych aniołów. Słyszę węże i skorpiony, nienawiść odbija się w lustrze, ja nic nie czuje, to nie ja. Gdzie ta lina, gdzie ten sznur?
77 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

71 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie