Przejdź do treści

Poranek biegacza...

O sobie
Odsłaniam firanki, witam Cię świecie! Czy coś dobrego mi dzisiaj przyniesiesz? Pytam się na głos, pytam nie wiem kogo W pokoju prócz mnie,to nie ma nikogo Smutne te myśli, oj odrzucam prędko Patrzę przez okno, widzę świata piękno Przez gardło przelewa się łyczek kawy Łyk kofeiny na zaspane stawy Jest wczesny poranek, myśl taka wita Wyjdę na zewnątrz świat biegiem przywitam Na śniadanie banan, ale sam, bez bułki Wszak w brzuchu jeszcze wczorajsze parówki Czyste skarpetki, bielizna i buty Zrozum mnie dobrze, nie ma dróg na skróty Wychodzę z domu, biegnę wolnym truchtem I jak zawsze na szczęście to wdepnę w psią kupę.
53 odsłon

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

I
iron1 14 lat temu
myśl biegnie wczesnym rankiem ,niosąc kawy filiżankę..
K
kaja-maja 14 lat temu
nie ma to jak poranek na łonie natury
pytam się nie wiem kogo
co dzień przyniesie w:)
SrokerS 14 lat temu
adameczek: domyj sobie potem buty! :) masakra!
hazal 14 lat temu
Kawa z rana jak śmietana.
ogród 14 lat temu
Jasna cholera z tymi kupami. Strzep albo wytrzyj, zresztą nie wiem co się w tych przypadkach robi, nie biegam rano:):)

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie