Przejdź do treści
Czytanie

Rozmowa z sumieniem

O życiu
Ależ skąd Bynajmniej Ja nic nie wiem Co mnie pan głowę zawraca Powiem bez ogródek To nie ja i nic mi do tego A że giną dzieci Że z glodu? Z wojny? teraz? No co też pan mówi, Z chorób i zaniedbania? No tak to już musi widocznie... Pan raczy wybaczyć Ja już spóźniony Panie, już mi wystyglo śniadanie No, to byle zdrówko było proszę pana I normalności w nowym roku No, idź już pan, bo coś pan namolny
113 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 4 lata temu
a sumienie gryzie
OJ! gryzie, gryzie
aż obezwłani
złodziejskie lata
na uśmiech prawdy
37 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie