Przejdź do treści

Obywalet.

Humoreska
Bycie RPe obywatelem, Często mija się tu z celem, Gdy w urzędzie 3 godziny, Tak daleko od rodziny, Czekasz po te zaświadczenie, W okuł ciężkie jest milczenie, Podejrzane są przetargi, ZUS z krwi twej obliże wargi, Leki coraz drożej idą Ciebie poseł nazwie gnidą Bo tu równość puka w bramy Ale tylko dla wybranych Jak już widać łatwo nie jest Gdy nasz poseł słyszy szelest Obywatel jest jak walet Dla tych lepszych niby szalet Przecież pełno jest ich w Polsce Jak na róży ostre kolce Z tej wielkości tu wynika Że w jednostkę nikt nie wnika Lecz tu prawo pewne mamy To te które omijamy My walety z wielkiej tali W grupie w cale nie tak mali Związki, strajki i sandale Przeciążają w Polsce szale Bo gdy tłumie lud się zbierze To już nic nie szkodzi w wierze By tu zmienić coś małego Od nas często zależnego Waletami my jesteśmy A nad nami tylko damy Potem króle i też asy Co rzucają nam kiełbasy Ale życie to nie karty A waletów mur jest zwarty Dodam że to mój 2 wiersz i jest tylko na WOS, krytyka mile widziana ;] (ale bez przesady).
28 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Sebastian Dema 14 lat temu
z Ciebie to chyba świata :)

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie