piaski ruchome

gdy pustelnicy tango tańczą
na plaży praży słońce wypieka
ty biegniesz w dal z pomarańczą
jak klacz rwąca brzegi rzeka
gdzieś osikowy kołek pozostał
wampir nie wyjdzie śpi w trumnie
patrzysz się w dal i dalej prosta
galopujesz przed siebie dumnie
i nic nie widzisz tylko horyzont
ptaki jak iskry na jasnym niebie
pot oblał skroń obierasz kont
by nikt nie pamiętał ciebie

w pamięci rozrost szarych komórek
tak jak rakowe się wykluwają
przez chwilę widzisz kilka wiewiórek
potem już nie chcesz jak konają

ten przykry widok i pamięć chora
pourywane fragmenty wspomnień
wskakujesz cichcem do swego wora
wyciągasz nogi na kilka drżeń

i odlatujesz przez autostradę
szalone wydmy i pastwiska
widzisz w oddali znów defiladę
chcesz znów szybować lecieć z urwiska
2 1
1 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 8 lat temu
hmm :)
13 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie