Przejdź do treści

w górach

odpowietrzaj się od zmrożonych kaflami szarych betonowych schodów powietrze dyszy i jęczą z zewnątrz drżące światła białych reflektorów śmiejesz się widnieje jeszcze na ustach pomadka nie wytarta na ustach w oddali za horyzontem rozbielonym i pastelowym wiruje kropkowana chusta od wiosny do wiosny szumią lasy trawy i pola niczym marcepanowe ciasteczka skruszone drzewa od wiatru polnego drepta maleńka w oddali owieczka świstają w gąszczu zwierzaki jakby czuły nadchodzącą i zbliżającą się zimę chcesz jeszcze potrzymać w rękach znalezioną przed chwilą koniczynę biegnąc wzrokiem po chmurach patrzysz jak zmieniają się kłębiące sarenki widzisz na niebie jeszcze młodziutkie i nie skażone jędrne panienki chyba już czas zasunąć kotarę która jest mocno zakurzona i brudna chyba także trzeba znów spojrzeć czy dobrze zaciska się trumna https://youtu.be/mIgymOUHRCo
58 odsłon

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

bellaona 9 lat temu
odpowietrzaj się od zmrożonych kaflami szarych betonowych schodów - zabieram, podoba mi sie ta fraza
zyga66 9 lat temu
fajny song :)
ciezjem 9 lat temu
Dla mnie też pierwsza fraza, potem tendencja spadkowa, a te panienki i trumna to już całkowicie nie do kupienia.
leopard 2 9 lat temu
cały łykam bo nie uwielbiam wybierać orzeszków z czekolady ;)
Ewa Hulak 9 lat temu
czas tak szybko biegnie........i zamknie się wieko , a wiosna do wiosny będzie...
właśnie tak
ciezjem 9 lat temu
Był taki suchar: -Masz nogi jak sarenka.- Takie zgrabne?- Nie, takie owłosione.Ja tu widzę malowniczy opis tak zwanego kryzysu wieku średniego. Tylko sportowy wózek by się przydał.

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie