Ludzie ery(kaktusy i fiołki)

Jest sobie człowiek, potyka się o swoje

cienkie nogi. Bywa szczery, czasami

przesadnie, trzyma w ręce czerwony grzebień.

Piszę prozą swoje życie w minutę,

żeby zdążyć na wyścig szczurów

(już zaraz się zaczyna) Odbiera telefony,

współpracuje z dobrem, często nawet o tym

nie wie.





Był sobie kiedyś mężczyzna. Przechylał

się o kąt i wypadł. Za nic siebie nie wini

(i tak już go nie ma)

Ludzie wbijali mu sztylet w plecy,

wcale nie krwawił.

Był tylko niewidzialną częścią czegoś,

co zamieni się w prochowiec.
0 0
12 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

41 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie