Przejdź do treści

Księżyc

W pełni księżyca siedzę nad jeziorem patrzę w dal gdzie tarcza blada pokazuje brzeg a nad nim- pada. Jesienna burza rozpęta się zaraz Pełnią pokarze kto rządzi z rana Gdy się obudzę ze snu koszmarnego pokażę światu co pełnia potrafi Teraz już wiem- nikt jej nie widział bladej jak śnieg tarczy księżyca naprawdę to tylko przebłysk świadomości że człowiek wie o innej obecności. Wiemy o innych planetach Nie wiemy, czy ktoś tam jest. Powiem Ci jedno: tam coś się kryje.
33 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie