Przejdź do treści
Czytanie

Hungarian rapsody

Pamięć
na stole niklowane cążki leżą długość paznokci szczękami chcą zmierzyć kiedy palce nerwowo wystukują węgierskiej rapsodii rozbuchany rytm trzeba bezwzględnie obciąć przy oskórku pazury - ten keratynowy przerost złych ambicji ponad możliwościami kruchy jak szkło i miękki jak aksamit bo inaczej nie będzie mistrzowskiego koncertu na klawiszach fortepianu wyszczerzy się heban i kość słoniowa sala zatonie w brawach według planu manicurzystka zrobiła już swoje cięła przy opuszkach wtarła balsamy i jeszcze jeden raz Liszta natchnienie opuściło z nut stworzone więzienie 23.01.2009
65 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

karioka83 14 lat temu
;D Zabawny jesteś!
Wiktor Goriaczko 14 lat temu
taa, często pękam ze śmiechu z samego siebie.
43 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie