ziele na kraterze*

Natura
kalderą zapada miasto latem i spływa
wrzącym betonem osiedli w kaniony ulic
rozgrzaną do czerwoności cegłą kamienic
ponad lawą asfaltu miękko stygnącego

w góry lasy nad morze erupcja wyrzuca
hordy mieszczuchów w piroklastycznym obłoku
co niespodziewanie spada jak trujący deszcz
grząskiego popiołu aby osiąść na wszystkim

wakacje wczasy to urlop od obowiązków
trzeba nadrobić brak dotknięć łona natury
a w dobrej wierze po sobie zostawić śmietnik
że może sam zarośnie zielem na kraterze



02.07.08r.

*tytuł zapożyczony od Melchiora Wańkowicza
13 0
1 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

12 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie