Na dnie

„Na dnie”



Powoli blednie życie –

Jak świeca co przygasła,

Sens jego w głowie się nie mieści –

Nie starcza wódy picie –

Żona nie zemną zaszła,

Kogo ta szmata teraz pieści?

Na dworcu znowu kicha –

Nie użebrałem grosza,

Delirka chwyci mnie nad ranem.

Pies na gołębia czyha –

Wyciągam puszki z kosza,

Usnąłem w końcu pod parkanem.

Prostata mnie zbudziła –

I peta zajarałem,

Mózg mam już cały zlasowany.

Panienka mi się śniła –

Nogawkę Se oblałem,

Dzień znowu budził się zasrany…



Jak całe moje życie zasrane…
0 0
9 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

13 online · Taanatos
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie