Przejdź do treści
Czytanie

Dłonie

Miłosne
Dłonie Uśmiechnięta i pochylona szeptała w to powietrze między wami Pyszności, cudowności z wąskich ciemnych ust Otwierając co trochę buzię wchłaniałeś je wszystkie chciwie Jakbyś nie zaznał nigdy pieszczot tak zwiewnych Jak ten tlen między wami Jej niemodne sandałki muskały twe kostki jakby znienacka I błagałeś wszystkie bóstwa, by choć raz jeszcze Zsunęła się miękko w dół twych stóp Jej dłonie tańczyły swobodnie w takt słów i myślałeś Że ona na harfie grać musi, albo na złotych włosach aniołów Co ci ją zesłały jak obłok cudny W moich ustach rośnie węgiel czarny i brudny I każdym oddechem zatruwam powietrze Pluję pyłem,krztuszę się kurzem Moje stopy gniją gangreną, z każdym krokiem ubywa im skóry Odnajdziesz mnie może po tych śladach krwawych Moje dłonie czekają na wyrok kata Obetnie je palec po palcu za to Że je wyciągać do ciebie śmiałam Jak ślepiec, jak nędzasz, jak kaleka
71 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

31 online · cenzor, brakers

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie