Przystań
Długo budowałam schronienie dla siebie
otoczone murem broniącym przed ludźmi
tworzę tu swój świat
popatrz, wstawiam meble
tu będziemy siedzieć w zimowe wieczory
a za oknem pejzaż z różowych widoków
malowany myślą ciepłych, dobrych ludzi
smutno tu bez Ciebie
dom pusty i ciemny
chyba z desperacji rzucam lustrem w ścianę
biegną po posadce tysiące mych twarzy
każda w pustym domu szuka swej przystani
otoczone murem broniącym przed ludźmi
tworzę tu swój świat
popatrz, wstawiam meble
tu będziemy siedzieć w zimowe wieczory
a za oknem pejzaż z różowych widoków
malowany myślą ciepłych, dobrych ludzi
smutno tu bez Ciebie
dom pusty i ciemny
chyba z desperacji rzucam lustrem w ścianę
biegną po posadce tysiące mych twarzy
każda w pustym domu szuka swej przystani
0
0
8 odsłon