Te lipy
już nigdy nie zakwitną
będą płakały...
Łzy ich jak kamienie
opadają na zakrwawioną
ziemię wołyńską
a bezsilne drzewa
uginają się pod ich ciężarem
W lipach tych
zaklętych tyle małych duszyczek
Przyozdobione
w wianuszki z dzieci
wstydliwie chowają liście w ziemię
Tu banderowscy oprawcy
urządzili rzez!
Tu na alei lip
matki-duchy
w histerycznym obłędzie
chodzą i nawołują swoje dzieci
Tak bardzo chcą je utulić...
już nigdy nie zakwitną
będą płakały...
Łzy ich jak kamienie
opadają na zakrwawioną
ziemię wołyńską
a bezsilne drzewa
uginają się pod ich ciężarem
W lipach tych
zaklętych tyle małych duszyczek
Przyozdobione
w wianuszki z dzieci
wstydliwie chowają liście w ziemię
Tu banderowscy oprawcy
urządzili rzez!
Tu na alei lip
matki-duchy
w histerycznym obłędzie
chodzą i nawołują swoje dzieci
Tak bardzo chcą je utulić...
Pokaż interpretację muzyczną (AI) Ukryj interpretację muzyczną
To jest interpretacja muzyczna wygenerowana przez AI, nie utwór autora wiersza.
Interpretacja AI
Aleja lip
11
4
18 odsłon