Zraniona dusza
Zraniłeś mnie,
Chciałam dobrze - mam nauczkę.
Byłam szczęśliwa, teraz nie jestem
Nie mam prawa do szczęścia,
Swoją wyższością przytłaczasz mnie...
Wykorzystałeś moją naiwność teraz widzę, że się nie liczę.
Jestem zwykłą osóbką - wokół mnie 4 ściany.
Szczęścia już nie zaznam - to nie dla mnie.
Sprawiłeś, że to co ważne dla mnie było,
Jak kropla na szybie się rozmyło
Wybacz, że zapragnęłam żyć
Poczuć spokój, przyjaźń, dobroć ludzką.
To wszystko odeszło w cień
Łza po mym policzku spływa; już widzę jak to Cię cieszy
Dopiąłeś swego - ale za jaką cenę?
Po trupach do szczebli władzy absolutnej!
Dostajesz wszystko czego zapragniesz!
Odchodzę, już mnie nie zobaczysz.
Czujesz gorycz?
To wspaniale - ja to czuje od kiedy się urodziłam,
Od kiedy moje oczy ujrzały Ciebie.
Chciałam dobrze - mam nauczkę.
Byłam szczęśliwa, teraz nie jestem
Nie mam prawa do szczęścia,
Swoją wyższością przytłaczasz mnie...
Wykorzystałeś moją naiwność teraz widzę, że się nie liczę.
Jestem zwykłą osóbką - wokół mnie 4 ściany.
Szczęścia już nie zaznam - to nie dla mnie.
Sprawiłeś, że to co ważne dla mnie było,
Jak kropla na szybie się rozmyło
Wybacz, że zapragnęłam żyć
Poczuć spokój, przyjaźń, dobroć ludzką.
To wszystko odeszło w cień
Łza po mym policzku spływa; już widzę jak to Cię cieszy
Dopiąłeś swego - ale za jaką cenę?
Po trupach do szczebli władzy absolutnej!
Dostajesz wszystko czego zapragniesz!
Odchodzę, już mnie nie zobaczysz.
Czujesz gorycz?
To wspaniale - ja to czuje od kiedy się urodziłam,
Od kiedy moje oczy ujrzały Ciebie.
0
0
7 odsłon