istota przelotna

świetlna smuga
na granicy mojego widzenia
pod pomarszczoną flanelą kołdry

była istotą przelotną

siedząc na skraju
gdzie oświetlenie było
po dorosłemu łagodne
wierciła się na krześle
a uda
skrzypiały na winylu
aż sutki twardniały
jak kamień

przemykający szept
budował napięcie
mogące rozprysnąć świat na kawałki
a ja
ocierałem się tak mocno
że mógłbym rozpalić ogień

rano czułem tylko
różowy ślad otarcia
delikatny jak nowa skóra

szkoda
9 2
1 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

mkc47 14 lat temu
modna ta erotyka:)
mkc47 14 lat temu
hm,może się nadam :))))
8 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie