panie poeto
Spotkałem Norwida na ostatniej stronie
Był smutny szeptem mówił o Weronie
Że człowiek nie wierzy nie kocha prawdziwie
Że zamiast marzeń w ich spełnienie wiary
Do piersi przytula z papieru kajdany
One zostaną a człowiek przeminie
Drogi poeto pan już jest zmęczony
Świat już nie słucha świat jest uśpiony
Prawdy nie widzi zamknięta powieka
Zamknąłem książkę bo było już późno
Po tej rozmowie szukałem snu próżno
Panie poeto – ja czekam!
Był smutny szeptem mówił o Weronie
Że człowiek nie wierzy nie kocha prawdziwie
Że zamiast marzeń w ich spełnienie wiary
Do piersi przytula z papieru kajdany
One zostaną a człowiek przeminie
Drogi poeto pan już jest zmęczony
Świat już nie słucha świat jest uśpiony
Prawdy nie widzi zamknięta powieka
Zamknąłem książkę bo było już późno
Po tej rozmowie szukałem snu próżno
Panie poeto – ja czekam!
0
0
5 odsłon