panie poeto

Spotkałem Norwida na ostatniej stronie

Był smutny szeptem mówił o Weronie

Że człowiek nie wierzy nie kocha prawdziwie



Że zamiast marzeń w ich spełnienie wiary

Do piersi przytula z papieru kajdany

One zostaną a człowiek przeminie



Drogi poeto pan już jest zmęczony

Świat już nie słucha świat jest uśpiony

Prawdy nie widzi zamknięta powieka



Zamknąłem książkę bo było już późno

Po tej rozmowie szukałem snu próżno

Panie poeto – ja czekam!
0 0
5 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

28 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie