Upadły pacjent.

Przyszedł potulny cichutki

przysiadł na skrawku fotela

przyniósł mi w prezencie

sztylet błagalnego wzroku



popsiaczył głosem strachu

popsuł mit o mężczyżnie

popatrzył na obce cierpienia

wyszedł z dumą i nakłutą żyłą




I tak mam codziennie w pracy....
0 0
4 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

7 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie