Upadły pacjent.
Przyszedł potulny cichutki
przysiadł na skrawku fotela
przyniósł mi w prezencie
sztylet błagalnego wzroku
popsiaczył głosem strachu
popsuł mit o mężczyżnie
popatrzył na obce cierpienia
wyszedł z dumą i nakłutą żyłą
I tak mam codziennie w pracy....
przysiadł na skrawku fotela
przyniósł mi w prezencie
sztylet błagalnego wzroku
popsiaczył głosem strachu
popsuł mit o mężczyżnie
popatrzył na obce cierpienia
wyszedł z dumą i nakłutą żyłą
I tak mam codziennie w pracy....
0
0
4 odsłon