Przejdź do treści

dysputy

O życiu
między dniem i nocą w sobotę w szarościach tęczy życia spotkały się bieda i miłość rozprawiać o chęci życia czym bywa radość poranku co niesie słońce południa czy noc się kończy o świcie gdy duszę marzenie rozwidnia samotność rozpisać na drobne wybaczyć co nie wybaczone zmóc lęki dnia codziennego i stwarzać na nowo stworzone chaosem otoczyć bezsilność zagubić znaczki na przyszłość i znaleźć drogowskaz na jutro by było by znowu przyszło
81 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 12 lat temu
fajny pomysł...trochę przeszkadza mi stwarzać stworzone, no ale to tylko moje skromne zdanie...pozdrawiam :)
Helen 12 lat temu
treść mi się podoba ale rymy nie są zbyt wyszukane...niestety.
K
kaja-maja 12 lat temu
dobrze że nie spotkała się bieda z nędzą tylko miłość z biedą,choć bieda też w bezsilności nie jest gorzej ma nędza bo już nikomu nie pomoże nawet gdy to będzie pomorze dnia codziennego to niechaj
wszystkie serca się kochają na wieki w:):):)

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie