Przejdź do treści
Czytanie

albo nie...albo to...

punkt zaczepny często nie uchwytny... może zacznę tak.. szli przez ulice pełną ludzi.. albo nagle odwrócił się za siebie i zobaczył biegnącego człowieka.. albo padał deszcz,jej czarne długie włosy wyglądały teraz jak... albo nie podeszła do niego z prawej strony i puknęła go w lewe ramię... albo to w sumie nie widzieli się od kilku lat,więc Staszek nie był już tak pewny siebie,może ma dzieci,może męża..albo jest wdową,w każdym razie nie chciał pierwszy zadawać takich pytań,wydawał sie być spokojny i badał całą sytuacje wzrokiem,wpatrując się w każdy jej gest ............ ... mam dwójkę dzieci,jestem wdową po pierwszym mężu za miesiąc się pobieram i mam kolejne dziecko w drodze .......... teraz mógłby napisać sma do kolegi o treści''zadzwoń'' potem odebrać i powiedzieć jej że musi iść... ... ale równie dobrze ona mogłaby powiedzieć... Staszek Staszek ty to jesteś niezły ptaszek to było 6 lat temu a ja nadal wszystko pamiętam i powiem Ci że te myśli napawają mnie optymizmem... miałam chłopaka ale go rzuciłam,cały czas mnie oszukiwał,mówił że pracuje w jakiejś korporacji,a pracował na budowie,przecież mi nie zależało na jego pieniądzach co się okazało zawsze jak wracał z pracy to wchodził do kolegi po drodze żeby przebrać się w koszule i krawat
70 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

42 online · Artur83

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie