Przejdź do treści

spokój to daje okolica

człowieka,od którego czuć woń życia z ulicy dziwnie potraktowała spojrzeniem. trochę cienia,trochę dymu z kosza bo wszedł pospiesznie do sklepu i nawet nie przygasił. dźwięki odbijają się o tafli powierzchnię miejska symfonia z obrazem przede mną klakson potraktowałem jako ostrzeżenie przed wejściem do świata alkoholi i tak głowa na pół rozdzielona to nie był klakson,to pewnie jakaś trąbka od sąsiada z okna,tak sobie tłumaczę i wchodzę,z ostatnim papierem w kieszeni wychodzę z tym piwem o godzinie porannej dziwnie potraktowała mnie kobieta spojrzeniem z dzieckiem szła pomyślałem o tamtym człowieku którego zresztą jeszcze było widać jak wolnym krokiem znikał za winklem to był mój sąsiadzina z bloku pięć dni w tygodniu w barze na rogu gdzie weszli przypadkiem a wyszli kiedy zamykali lokum zalani wódą,ubrani w popiół ze wzrokiem wpatrzonym w przechodniów na ogół myślę..spokój..to daje okolica mówię: nie musi sąsiad malować tej trawy może sąsiad iść się najebać i drzeć się na przypadkowych ludzi to daje mi spokój-mówię masz racje,nie mogę zaginać biegu wydarzeń-powiedział i to wystarczyło żeby rozwiać jakiekolwiek wątpliwości jakie w nim się rodziły. ja jak u Himilsbacha jestem w centrum własnych wydarzeń w centrum mojego świata.
54 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 14 lat temu
bardzo OK
31 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie