Przejdź do treści

Biały fortepian

Stoję w półmroku.

Jak cicho

Boję się ciemności.

Śnię,czekam

Słyszę kroki.

Podchodzisz,

otwierasz wieko mej duszy.

Siadasz przy mnie.

Dotykasz.

.Dłonie Twe delikatnie muskają.

Rozbrzmiewam cichym akordem

jakby z otchłani wydobytym.

I gram.

Już nie ma ciszy.

Unosisz dłonie

i spadasz na mnie.

Mocniej

Mocniej

Jak boli.

I wstajesz

I zamykasz wieko mej duszy.

I znów półmrok

I cisza.

Boję się ciemności.

Słyszę kroki

Odchodzisz

Już nie śnię

Nie czekam.

20 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie