Tabula Rasa

Liście szeleszczą pod stopami

Gałęzie łamią się

Drzewo obumiera

Spróchniałe od środka



Żadnego życia

Uczucia jednego

Bezlitośnie wyssane

Zagrabione dawno temu



Nielogiczne jest

Moje podejście do życia

Asceza mozna by rzec

Pustelniczy tryb życia



Podczas zachodu słońca

Obserwuję i analizuje

Zmiany w swoim życiu

Bardzo nieznaczne



Tabula Rasa

Jedna niewiadoma

Pozaginane rogi

I małe podarcia



Ale jest czysta

Tak jak być powinno

Brakuje mojego skryby

Który wniósł by poprawki



Ten kawałek pergaminu

Zalany pełen plam

Róznych wypaleń



To mój testament

Metryka narodzin

Akt zgonu
0 0
4 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

17 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie