Przejdź do treści
Czytanie

Kiedy patrzysz na mnie

Miłosne
Źrenice w nieznajomy kształt przeistoczyły swe oblicze Wiruje w nich to co nieuchwytne dłoniom spragnionym Próbuję złapać ten promień słońca w chłodnej garści ogrzać zgrabiałe palce złudzeniem Do czasu aż powieki w spoczynek zapadną Szaleńcem być mi dane co tańczy w słońcu Twego spojrzenia Choć nie pojmuje i pojąc nie pragnie
144 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

36 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie