Przejdź do treści
Czytanie

HISTORIA

O życiu
Na ławie kawa stoi, a bok niej kodeks karny leży, Na biurku komputer włączony i wyrok niesprawiedliwy, Gdzieś tam myśli wędrują w kryminalnych przestworzach, Które wciągnęły w bezprawie wyuczonych w prawie. Czas powoli przemija, minuta za minutą do przodu idzie, Paragraf z paragrafem bój toczy o niewadliwą interpretację, A uzasadnienie wyroku dowodem jest prawnego bezprawia, Którym się niewinnemu winę dowodzi i wmawia, sądownie. Podwójnie pokrzywdzony nie pozwoli sobie na pohańbienie, Nie wnosi o uniewinnienie lecz akt oskarżenia za wyrok wadliwy, W sądzie między sędziami wojna, czy obrońca zawadził, Czy prokurator w bezprawiu dupę umoczył. Pokrzywdzony ponownie na wokandzie staje, Sędzia nie zabiera głosu, nawet pytań nie zadaje, Pokrzywdzonego musi uniewinnić, a ukarać kogo? I tym pytaniem wywód swój kończy, bo słów mu zabrakło.
130 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

39 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie