wilk

A wilk spogląda w tamte stare strony

łeb brzydki na dól spuszcza

Przymyka oczy szare swe zamglone

Rozpamientuje stare zgliszcza



Mgłą dookola spowita kraina

Słońca nie widac to zbyt wczesna pora

Trawa od rosy pędy swe ugina

Bór ciemny- miły, poczerniała kora



Tam jego dom był, jego stare leże

Tam jama stara, w której sie wychował

To były jego młodosci rubieże

Obrazy, które w pamieci zachowa



Dzis odejsc musi, taka życia kolej

Czas żeby ruszyc szybkim wilka krokiem

W dalekie strony, gdzie zwierzyny płowej

Dosc jest dla bestii by życ rok za rokiem



Wilk nie zostawia sam jeden watahy

Takich jak on mogą byc miliony

Przyodziewają wedrownicze łachy

I wyruszają w odległe rejony



On pysk opuscił i pospieszył dalej

Nań swiat szeroki czekac juz nie musi

On jest gotowy na odkrycie zalet

Którymi odległosc ta kusi



Odchodzi szybko, nie chce już przystawac

Gnany przez wicher co w koronach mruczy

Nie chce rozterce znowu sie poddawac

Bo wie że kiedys tu jeszcze powróci.
0 0
4 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

16 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie