nita

znała się na wszystkich łóżkach w tym szpitalu

tlen gdy dym wypełniał wolne, żywe przestrzenie

nie wierzyła

w migotanie świateł w komorach

separację, rozwód tkanek



gdy ją zabrali kolejno pozamarzały zamki

sami podają tlen, odśnieżają i plują

przemoknięci spojrzeniami
0 0
6 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

23 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie