Przejdź do treści

Ból istnienia

Egzystencjalne
Ból istnienia Ból przemijania Gdy rano się budzisz powoli otwierasz oczy ale nie wstajesz od razu leżysz wodzisz wzrokiem po suficie po pokoju i uświadamiasz sobie że rozpoczynasz nowy dzień nowy rozdział i nie wiesz czy się cieszyć czy nie Nadal leżysz nie wstajesz twój wzrok kieruje się na rękę nawet jej nie podniesiesz tylko powoli delikatnie wprawiasz w ruch opuszki palców Nic więcej nie robisz nie dlatego że nie możesz dlatego że nie chcesz
40 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Alyshia 8 lat temu
Genialnie ! Tak właśnie czuję się rano

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie