Przejdź do treści

Miłosierdzie Boże

O życiu
Mała dziewczynka córka rolnika który ma pole ścieżki długiej, wijącej się po środku pola strumyczek mały z olchami czysta woda w niej spokojnie płynie. Wiosna była mokra tego roku dziecko parę lat miało i z rodziną z pola wracało strumyk większy był. Dzieci do niego się nie zbliżały gdyż grzęzły w nim i złe sny miały. Trójka dzieci siedziała na wozie, ojciec rodziny powoził nim , konie nagle stają dęba zaczynają uszami strzyc. Najmłodsza córka odzywa się -słyszę rżenie koni, tato zobacz tam są ręce, dużo ich jest wychodzą z ziemi są coraz większe . Ojciec przerażony krzyczy do córki -odwróć głowę, nie patrz się tam. Dziecko odwrócone powtarza słowa. -Tato zobacz tam ksiądz jest , idzie z krzyżem w stronę kościoła za nim ludzie dużo ich jest. Leżą na ziemi i się podnoszą, brudni, obdarci w łachmanach swych. Na wozie ojciec żegna się krzyżem, dzieci módlmy się niech odpoczywają w pokoju wiecznym. Oni to tu o wolność walczyli, w podmokłych polach na koniach ginęli . Tu wojsko polskie o wolność walczyło dużo ich szczątków po wojnie do kościoła zanosiłem . Szczęśliwy jestem że doczekałem tej chwili że jak ty mówisz córuś. -Ksiądz ich prowadzi na wieczny odpoczynek za krzyżem idą i podążają do Wiecznego Boga się udają. Lata minęły od Drugiej wojny i znów historia koło zatoczyła. Obecnie na Ukrainie obrońcy, cywile umierają i znów Miłosierdzie Boże ręce wyciąga i do serca przygarnia.
70 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie