Przejdź do treści
Czytanie

Samo życie

O przyjaźni
Jest jesień Andrzejki i Mikołaja swym bliskim dziadkowie prezenty pragną dać. Szukają w sklepach i internecie. Skrzętnie upominki przed małolatami przechowujemy by się do nich nie dobrały i niespodziankami na święta zostały. Drzewko żywe w grudniu kupujemy ustroić w bombki i ozdoby trzeba zaprosić gości i rodzinę oraz wędrowca pod dach wpuścić by w tym dniu nikomu nie zabrakło chleba. Potem Nowy Rok w wiwatach przyjmujemy życzymy szczęścia na następny rok. Marzymy by ludziom uchylić nieba i radość weszła w ich dom . Po paru tygodniach zapominamy o radości i szczęściu dla braci swych stajemy się obojętni i zarozumiali i za nic mamy rodaków swych . Potem Wielkanoc i zajączek ,dyngus też wszyscy biegamy uszczęśliwieni . Radośni dumni szczęśliwi znów. Mijają szybko dni świąteczne i znowu szarość zwykłych dni. I znów stajemy się znerwicowani zobojętnieni na Braci swych. Dlaczego my się nie szanujemy i o siebie nie dbamy czyżbyśmy od pokoleń Katolikami nie zostali?
155 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

D
donata 7 lat temu
Ewa dziękuję

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie