Przejdź do treści
Czytanie

Samo życie

O życiu
Jest jesień Andrzejki i Mikołaja swym bliskim dziadkowie prezenty pragną dać. Szukają w sklepach i Internecie. Skrzętnie upominki przed małolatami przechowujemy by się do nich nie dobrały i niespodziankami na święta zostały. Drzewko żywe w grudniu kupujemy ozdobami upiększamy gości i rodzinę zapraszamy. Potem Nowy Rok w wiwatach przyjmujemy życzymy szczęścia na następny rok. Marzymy by ludziom uchylić nieba i radość weszła w ich dom. Po paru tygodniach zapominamy o radości i szczęściu dla braci swych stajemy się obojętni i zarozumiali i za nic mamy rodaków swych. Potem Wielkanoc i zajączek, dyngus też wszyscy biegamy uszczęśliwieni. Radośni dumni szczęśliwi znów. Mijają szybko dni świąteczne i znowu szarość zwykłych dni. I znów stajemy się znerwicowani zobojętnieni na Braci swych. Dlaczego my się nie szanujemy i o siebie nie dbamy czyżbyśmy od pokoleń Katolikami nie zostali?
76 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

M
mck49 4 lata temu
Marzymy by ludziom uchylić nieba
i radość weszła w ich dom.
D
donata 4 lata temu
MCK czy nie byłoby pięknie, serdecznie pozdrawiam ,wszystkiego najlepszego na te nadchodzące Piękne Święta ,Bożego Narodzenia
95 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie