Mrok

Nieprzemijajaca pustka

W zimowy mrozny poranek

W gnieździe jaskólki

W domu zamordowanego syna

W sercu samotnej zwierzyny

I ten niepokój o jutro, tydzień, rok

A może by tak cos pekło???...

By zabrać ten chłód trawiacy serca

Ale czy potrzeba trzesienia ziemi

By wrociły jaskółki?...
0 0
4 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie