Przejdź do treści
Czytanie

Zastrzyk doumyślny

Ulatuje ku sklepieniu nieba Poezja topnieje w umyśle Proza skrapla się we łzawych oczach Duch słów ciśnie na pęknięte serce Bezradnością ugniata twardą krtań Supeł niemocy splata te karty Późno szukać sensownego wyjścia Winno się czekać na opiekunkę Dba o dwójkę dzieci tak starych Imię ma krótkie i treściwe Wyjmuje Tobie z ust słowa Cierpliwość popłaca Nadchodzi ona Biję pokłony o Weno droga
83 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

49 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie