Przejdź do treści
Czytanie

a trzeba było... aniołowie

brać ciebie pomiędzy drzwiami gdzie liście okien odchylają się na północ czasami gubię się w azymutach a przecież wskazywałaś adres znam już na pamięć dworcowa na dworcu jakże chciałbym teraz jestem niemocny taki sam wśród bezskrzydłych ptaki my ludzie sami a jeszcze bardziej samotni uniżenie potulni jak gniazda o cichości serca szukamy piór w odpowiedziach sami sobie zadając pytania a ojciec ojców jest zawiedziony słucha pomruków wydobywały się z wnętrza kiedy trzeba było mówić a my pijani chceniem próbowaliśmy uwierzyć że nasz czas dopiero nadejdzie teraz z absurdu pokory zaplata delirium dla miłości mówiąc idźcie do diabła
91 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie