Przejdź do treści

horyzontem zdarzeń

Miłosne
moje mewy odlatują trzydzieści dziewięć na północny zachód od pierwszego snu pocałunek wiatru trzymam w ramionach ekstazą zamykając upór w nieskończonościach możliwości w kieszeniach dumnie noszę twoje imię by wreszcie poskładać w zamek z piasku wszystkie szepty złapane pajęczyną światła moje mewy odlatują prosto na wiosenną trzydzieści dziewięć na północny zachód twojego czasu
49 odsłon

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 14 lat temu
ładnie --pajęczynowo:)
firlo 14 lat temu
:)))
karioka83 14 lat temu
Świetny wiersz! Najbardziej podoba mi się fraza:,,w kieszeniach dumnie noszę twoje imię/by wreszcie poskładać w zamek z piasku/wszystkie szepty złapane pajęczyną światłaTylko tak jakoś powiało smutkiem... Szkoda... ;) Pozdrawiam serdecznie
firlo 14 lat temu
czemu chłodem karioko? ... uśmiecham się ...:))))
karioka83 14 lat temu
Nie napisałam,że chłodem, tylko smutkiem... To ciepły smutek... ;)

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie