Przejdź do treści

imieniem wiosny

Miłosne
rozsmakuj wszystkie szepty w jeden ciepły krzyk tańczyłaś boso jak natchniona na deszczu kiedy kapałem teraz dotknij mnie na wyrost by słowa nie w pajęczynę obrosły a potem usiądź w gadającym fotelu pomasuję ci skronie kiedy powie w twoim imieniu ciągle jeszcze niebem rozbłysłym nade mną o północy przyjdziesz sama w już nie rozdarte dotykanie na dwie ręce z premedytacją odczytasz ten wiersz będąc po drodze do latających zegarów otwórz swoje drzewa twój klucz jest moim azymutem teorią ciepła spragnionych ust na talerzu pokładam gołębie serce by czas nie rozkładał bezradnie rąk w coś więcej niż podmuch nirwany serwuję cząstkę siebie w ultimatum atomu jak ten jeden nocny ekspress chce być stacją w przekaz niedramatycznie śmieszny wtedy otwórz a nazwę cie drzwiami
47 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 14 lat temu
otwiera drzwi witalnością świeżą,porywa z radością w swoje ramiona,pełnym bukietem emocji a od jej pocałunków ciepłych ciało nabiera rumieńców,imieniem swym bardzo przyciąga,cudowna jest WIOSNA w:)

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie