Przejdź do treści
Czytanie

mądrzejszy o piekło

imaginacją nienapisanego listu z przyczyn bliżej nieokreślonych tęsknię za białą skórą gładkością pomiętych nocy i smakiem ciepłych ud twoimi ustami pełnymi malin nie liczę grzechów nie osądzam duszy w czasach senności księżyc synchronizuje wspomnienia a ty zachwianiami równowagi w szlafmycy pragnień przeganiasz stracone noce już nie powracasz w otwarte pieśni o zakochanych ptakach które ze szczęścia pogubiły pióra z tych zapisów na wspólnym niebie nie wystarczy mi pamiątka w zakamarkach nadziei przeczekuję wszystkie twoje niewierności ale już inaczej niż kiedyś piszę i drę na strzępy
65 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

18 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie