na bezdrożach

bezradny tobą
układam przezroczyste portrety
z wczorajszych pragnień
bez heppy endu
cierpiących na różne formy postrzegania

dalszą drogę
wyznaczą serca ze szrotu
nie usypiaj
na powrót otrzemy się o myśli
jak niegdyś skóra o skórę
w czasach
gdy robiliśmy testy na wiatr we włosach

zbyt wiele ciebie na ustach

zbyt wiele

a drzewa nadal w transie
szumiące o wygasłych gwiazdach
które wciąż chcą świecić
i o ptakach co na nowo
sklejając skrzydła z niedokończonych rozmów
uczą się latać
4 0
2 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie