Przejdź do treści
Czytanie

na skrzyżowaniu koniczyny

na łące pełnej uśmiechów zakwitły bociany ufne w żaby rozrechotane ponad trawy gdzie czterolistną nie zawsze życie kończy się lub zaczyna wygłodzeni o rzeczach nie całkiem widzialni zatrzymujemy czas pod choinkę poezji w prezencie wśród wolnych owadów uprowadzeni w kokardki podarunkami do szaleństwa niebo nieskazitelnie czyste odmienia chmury przez przypadki twoje piersi uciekają na drzewa a z tego właśnie biorą się liście twoje najbardziej kiedy mnie nie wypada bez wspomnień pomijać przemyśleń o pogodzie bo masz w sobie aurę wystarczające by wskrzesić apetyt_ kwiecista ponad normę ogarniasz nektar robisz to specjalnie z zapachem piekła za pan brat pełna uśmiechów na łące obfitej w żaby rodząc bociany warte grzechu
88 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

26 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie