Przejdź do treści

niedziela

rano sztywny w mundurze połknął kij wielkie czarne bryle istny bzyk z pszczółki mai surrealistyczny obraz i cisza za oknem koksowniki skoty mróz śnieg tyle pamięta mamo mamo nie ma teleranka gdzie moja bajka wprowadzam stan na obszarze zagrzmiało z ekranu jak grom nic mi nie jest synku kroje cebulę czołgi czołgi na ulicy nie był przesądny ale młody i gniewny odruchowo wyjął swoją ulubioną procę nieświadomy że tworzy historię
59 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ania.kowalska 14 lat temu
Pamiętam. Świetnie ujęty temat.
firlo 14 lat temu
ok...poprawię ... :)))))))inwigilacja powraca? heh :)))ciepło :)))
karioka83 14 lat temu
Dobre... Rocznicowo się zrobiło... Drugi wiersz dziś czytam o stanie wojennym... No ale to 30-ta rocznica... Pozdrawiam :)

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie