Przejdź do treści
Czytanie

niewyspany

nad ranem gdy liście uparcie spadają z przyzwyczajenia nie zdążyłem zjeść patrzę przez okno taka majowa idziesz ulicą wybiegam za tobą w kolorach domysłu na wysokości drzew niebo płonie nadzieją twój uśmiech odbija się w kałuży wybacz w pośpiechu pogubiłem róże ale całować nadal potrafię jak nikt wieczorem zaproszę cię na śniadanie kocham kiedy jesteś niewyspana
72 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

7 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie