Przejdź do treści
Czytanie

niewyspany

nad ranem gdy liście uparcie spadają z przyzwyczajenia nie zdążyłem zjeść patrzę przez okno taka majowa idziesz ulicą wybiegam za tobą w kolorach domysłu na wysokości drzew niebo płonie nadzieją twój uśmiech odbija się w kałuży wybacz w pośpiechu pogubiłem róże ale całować nadal potrafię jak nikt wieczorem zaproszę cię na śniadanie kocham kiedy jesteś niewyspana
63 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

13 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie