od kiedy jesteś

bezdomny oczami wariata
chwytam w locie twoje powieki
ta schizofrenia trwa

odkąd gasnące noce cienią dni
przestałem szkicować ramiona wiatru
zza brudnej szyby
chodzę na spacery po wiosennych pejzażach
aby zapamiętać czas
kiedy słońce nie było jeszcze spłowiałe

nie proś mnie więcej
o bukiety minionych kwiatów
kiedy wraz ze mną
umiera źdźbło kłosa rzucone pod nogi
3 0
1 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie